Tośka na pierwszym spacerku.(-:
Tośka na swoim pierwszym spacerku w nowych szeleczkach.
Zwierzęta w Chinach – PETYCJA
PETYCJA PRZECIW OBDZIERANIU ŻYWYCH ZWIERZĄT ZE SKÓRY
http://animalsaviors.org/petition.html
W Chinach 2000.000 kotów i psów jest rocznie odzieranych ze skóry w sadystyczny spośob dla pozyskania ich sierści w jednym kawałku, a następnie porzucanych, by umrzeć w szoku i niewiarygodnym bólu.
DLACZEGO?
“Ponieważ”, jak wypowiadaja się Chińczycy “łatwiej obedrzeć skórę z ciepłego jeszcze konwulsującego w agonii ciała, niż martwego.”
Kto kupuje produkty z sierścią?
My kupujemy.Ludzie kupują dodatki do garderoby, zabawki, pamiątki, elementy dekoracyjne zrobione w całości lub częściowo z futerka zwierzęcego. Nie są niestety oznaczone jako “sierść labradora” lub “futerko z kota syjamskiego”, lecz posiadają fałszywe metki i znakowania sugerujące pochodzenie futra od n.p. królika. Jako, że nie można mieć pewności, lepiej nie kupować WCALE produktów zawierających prawdziwe futro zwierzęce.
MUSIMY DZIAŁAĆ!
Jeżeli chcesz wziąść udział w akcji przeciwko temu niewiarygodnemu i barbarzyńskiemu postępowaniu:
1. przejdż na http://animalsaviors.org/ (oficjalny adres internetowy działalności animal saviors)
2. obejrzyj film, by rozwiać wątpliwości, czy to może być prawdą w XXI wieku (ZOBACZ OSTRZEŻENIE)
3. podpisz petycję, którą znajdziesz na oficjalnej stronie
http://animalsaviors.org/petition.html
OSTRZEŻENIE: FILM JEST BARDZO BRUTALNY I NIE ZALECA SIĘ, BY OGLĄDAŁY GO OSOBY WRAŻLIWE , JAK RÓWNIEŻ DZIECI.
Obejrzyj, jeśli czujesz się na siłach lub bezpośrednio przejdź do petycji.
ZAPROŚ WSZYSTKICH SWOICH ZNAJOMYCH DO UDZIAŁU W SŁUSZNEJ SPRAWIE I PODPISANIA PETYCJI.
Jest to grupa otwarta, może dołączyć do niej każdy i zapraszać inne osoby.
Bo KAŻDY GŁOS się liczy!
W poszukiwaniu Nepeta Cataria
Ponieważ buras zdemolował dużą doniczkę z trawą, najpierw mordując urojoną a mieszkającą tam myszkę – a jeśli chodzi o trawę czy owies, to działał w recydywie, postanowiłem poszukać mu kocimiętki. Dla prawdziwego kota prawdziwa Kocimiętka, żadne tam trociny (choć i taki susz w myszkach zabawkach dawał mu odrobinę zapomnienia :-) Nepeta Cataria podobnież rośnie dziko w naszym klimacie więc poszliśmy z Kitkiem na nasze łąki Nowohuckie.
Na łąkach rośnie wiele ciekawych i rzadkich roślin, jest to teren rezerwatu. Zaopatrzony w zdjęcia kocimiętki smętnie szukałem, ale bez wiekszego rezultatu. Łąki Nowohuckie są już mocno zarośnięte, dla kota to dżungla, dla laika -botanika też :-) Nad Wisłą także rosło wszystko, prócz kocimiętki…
Może jakiś biolog pomoże? Przewidziana nagroda :-)
Wystawa pod NCK
Pod Nowohuckim Centrum Kultury trwa plenerowa wystawa fotografii z czasów “młodości” Huty. Pomysł fajny, poniżej kilka fotek z fotek.
Zaginął kot w Nowej Hucie
8 czerwca zaginęła szaro-popielata kotka, białe łapki. Ma na imię Perełka. Okolice Centrum A w Nowej Hucie, kontakt podany na zdjęciu. Oby sie znalazła…
Żarłoczność kotów burmskich
Koty Burmskie, szczególnie takie jak na zdjęciu poniżej, są ekstremalnie żarłoczne. Gdy mają jeszcze na imie Tośka i istnieje podejrzenie, że mają przodków z Transsylwani, są istnymi demonami żarłoczności. Tosia potrafi pochłonąć nieomal dwa razy tyle co niewinny Kitek. A gdy już naprawdę nie może, czyli dwa woły z kopytkami trawią się w żołądku, przynosi kawałeczki mięsa na dywan… albo do łóżka :-) I gaworzy rozkosznie.
Zmiana adresu
Adres bloga zmieniamy na “blog.burykot.pl“lub gdy pierwszy nie działa”burykot.pl/blog” (ale nieoficjalnie)(-:

A czyj to pomysł? A Tosi…
“grzecznie poprosiła”Kitka [-:
Zaczynają się harce :-)
Tosia pojawiła się u nas 4 kwietnia, czyli za chwilę miną już dwa miesiące. I okazało się, że fajna z niej dziewczyna :-) Na początku, co zrozumiałe, bała się- i Kitka i nowego miejsca. Na wszelkie zaczepki ze strony burego reagowała burczeniem, fuczeniem, ucieczką a czasem i atakiem (mielenie łapkami na oślep, z wysuniętymi pazurami, czyli nie przelewki). Czasem było lepiej, czasem ostrzej, furto czasem ucierpiało. A od niecałego tygodnia (drugi feliway w kontakcie) jakby coś drgnęło… Wzajemne tolerowanie się przechodzi chyba w chmmm… szorstką przyjaźn? Dzisiaj goniły się na zmianę, skacząc na siebie i kotłując, ale bez fuczenia i oznak jakiejkolwiek agresji. Obie strony bardzo się angażowały, z niepokojem czekając na ruch drugiego. Kitek do kuchni, Tosia za nim i pac go! Mrau, Tosia tupta do pokoju a za nią jak bura lokomotywa rozpędzony Kitek. Różnica wagi ok. 2 kg. I hop na czarną :-) Potem szalona ucieczka przez kanapę i po ścianie… Dobrze, że ofiar w ludziach nie było, gorzej, że to wygląda na świetne zajęcie na 4 rano. Galopada trwała jakieś 15 minut po czym oba koty padły, obok siebie zresztą. I śpią.
A Tośka to straszliwy żarłok :-)














